Dlaczego warto uczyć dziecko odpoczywać?

Czy zazwyczaj macie dużo wolnych chwil, które przeznaczacie na odpoczynek? Czy takie pytanie w dzisiejszych czasach może być traktowane poważnie? W rozmowach z innymi zwykle słyszymy, jak są zabiegani, że nie wiedzą, w co ręce włożyć, że wciąż żyją w tak zwanym niedoczasie. Człowiek w stresie i ciągłym biegu staje się nerwowy, a nieraz także agresywny. Oprócz oczywistych obowiązków jak szkoła i praca, pozostaje jeszcze mnóstwo innych czynności, które każdy z nas codziennie musi wykonać. A gdzie w tym wszystkim jest czas na odpoczynek? Odpoczywania trzeba się nauczyć.

Po co odpoczywać?

Oczywiście, żeby nie zwariować, żeby się nie wykończyć i żeby pozwolić ciału i umysłowi na niezbędną regenerację. Ale czy tylko o to chodzi? Człowiek wypoczęty jest bardziej zrównoważony w kontaktach z innymi oraz podczas wykonywania konkretnych czynności. Wypoczęci lepiej kontrolujemy emocje i dogadujemy się ze współpracownikami czy choćby z panią na poczcie, a dzieci znów z rówieśnikami. Wiele jest rzeczy, które my dorośli już przetrawiliśmy, ale z którymi dzieci dopiero muszą się zmierzyć.

Choć zwykle jesteśmy kontaktowi i zrównoważeni, to zmęczeni lub nawet wyczerpani nie będziemy mieli ochoty na kontakt ani na panowanie nad sobą w niekorzystnych sytuacjach. Podobnie mają dzieci. Niewypoczętemu dziecku trudniej będzie nawiązywać kontakty z innymi dziećmi, nie będzie w stanie szanować ich (jak i dorosłych) tak, jak wymagają tego zwyczaje społeczne, nie będzie też chętne do uczestniczenia we wspólnych zabawach. Zmęczone dziecko nie wykazuje dość cierpliwości, by znosić zdanie innych dzieci, może chcieć narzucać własne zasady, a gdy mu się nie uda, po prostu obrazi się i odseparuje.

Nadmiar bodźców a nuda

Stymulacja dziecka jest niezbędna do jego prawidłowego rozwoju w każdym względzie. Tak jak aktywność fizyczna i wysiłek są konieczne to prawidłowego rozwoju organizmu, jego postawy, wytrzymałości i odporności, tak dopływ bodźców i ich przetwarzanie są niezbędne dla poprawnego rozwoju umysłu i charakteru. Bodźce te powinny jednak być różnorodne. Nie ich ilość ma znaczenie, a właściwie ma, ale to nie znaczy, że czym jest ich więcej, tym lepiej. Najważniejsza jest ich jakość, na którą przekłada się właśnie różnorodność oraz to, by były odpowiednio przetwarzane.

Przebodźcowanie natomiast prowadzi do wyczerpania umysłu oraz do stopniowego wycofywania się dziecka. Dziecko nie chce już dłużej być konfrontowane z bodźcem. Często jednak rodzice sądzą, że zawieszenie jeszcze jednego świecidełka nad łóżeczkiem malucha, lub zapisanie pociechy na kolejne dodatkowe zajęcia, będą malucha i pociechę odpowiednio stymulowały. W takich sytuacjach niektóre dzieci mogą chcieć się odciąć od ciągłego nadmiaru impulsów z zewnątrz. Są przestymulowane i mają poważny kłopot, by samemu poradzić sobie z tym stanem rzeczy.

Nuda to nie wróg

Jedynym rozwiązaniem, aby stymulacja dziecka nie stała się dla niego nieznośnym obciążeniem, jest dążenie do równowagi między aktywnością, a brakiem aktywności; między odbieraniem bodźców, a odcięciem się od nich. I tu na scenę wchodzi nuda. Nuda – postrach rodziców, nieznośny gość, który odwiedza nasze dzieci regularnie. A przecież nuda wcale nie jest taka zła. Owszem, gdy jesteś zajęta domem lub pracą przy komputerze, a od godziny słyszysz „mamo, nudzę się”, to możesz mieć ochotę uderzyć głową w mur albo ugryźć toster.

My dorośli mamy jednak trochę inaczej niż dzieci. W szybkich czasach i my stajemy się szybcy, co oznacza, że w krótkim czasie musimy zmieścić zbyt wiele czynności i obowiązków. Działamy w pośpiechu i w pośpiechu jemy, udajemy się z punktu A do B i lecimy dalej. Nic dziwnego, że czasem chciałoby nam się ponudzić. Starajmy sią uświadomić dziecku, że nicnierobienie czasem jest fajne, a nawet potrzebne. Skupienie się na tu i teraz pozwala nam łatwiej wyciszyć się i wyłączyć myśli lub skierować je w jednym pożądanym kierunku.

Jak dziecko powinno odpoczywać?

Wiadomo, jak ważny jest sen. Na funkcjonowanie organizmu dziecka duży wpływ ma stały rytm dobowy. Odpowiednie przygotowanie dziecka do snu, jego wyciszenie oraz ustalenie stałych godzin zasypiania i pobudki to czynniki, od których należy zacząć. Niewymuszony ruch fizyczny w postaci swobodnej zabawy oraz kontakt z naturą to kolejne aspekty, jakie powinniśmy uwzględnić. Wspólna aktywność na świeżym powietrzu sprzyja nauce współpracy i jest korzystna dla zdrowia. Także uczestniczenie dziecka w pracach domowych lub w ogrodzie może być formą relaksu.

Kontakt ze słońcem, zielenią, wodą, ze zwierzętami wpływa korzystnie na umysł. Są to wyważone bodźce, które stymulują dziecko, ale nie robią tego w sposób zbyt inwazyjny. Podobnie jak spacer z psem, wspólny piknik czy zwyczajne leżenie w hamaku. Są to relaksujące czynności pozwalające na odprężenie i wyłączenie emocji. Tego dziecko nie osiągnie przed telewizorem czy grami komputerowymi, które wciąż bombardują je bodźcami i koniecznością podjęcia działań lub przeżywania tego, co wyświetlane jest na ekranie.

Zaplanuj relaks

Dobra organizacja sprzyja zaplanowaniu czasu na odpoczynek. Po pierwsze plan dnia czy całego miesiąca będzie dla nas i dla dziecka swoistym przewodnikiem, który powinien pomóc nam skupić się na czynnościach ważnych, a wyeliminować złodziei czasu. Po drugie, lecz równie ważne – prawdziwy odpoczynek będzie utrudniony lub wręcz niemożliwy, jeśli z tyłu głowy mamy świadomość, że nie wykonaliśmy tego, co zamierzaliśmy, że mamy jeszcze do wykonania zadania i zobowiązania. Lepiej więc nie odkładać zadań na ostatnią chwilę i unikać pośpiechu. Dobry plan pozwoli Tobie i Twojemu dziecku uporządkować dzień i zapewnić w nim dość miejsca na odpoczywanie.

0
    0
    Koszyk
    Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu